Zakup auta w m. Pruchna gm. Strumien, P.P.H.U. Bierski Jaroslaw – mnie oszukali, a Ty badz madrzejszy

Poszukując wymarzonego samochodu na wyjazd świąteczno – noworoczny, Fiat Bravo 1,9 JTD 2008 r. wydawał się interesująca ofertą. Gwarancja przebiegu, bez-wypadkowości, idealny stan techniczny, na bieżąco prowadzona książka serwisowa oraz ogumienie 90 %. Bogaty opis wzbudzał zaufanie, zapewniając o słuszności wyboru, względem innych ofert. 14 grudnia 2012 r. (piątek), nawiązaliśmy kontakt, ze sprzedającym Grzegorzem B., który potwierdził aktualność oferty, autentyczność przebiegu oraz wszystkich zmieszczonych w ogłoszeniu informacji, zachęcając do obejrzenia auta na miejscu. Kolejnym telefonem, potwierdziliśmy Swój przyjazd na miejsce 15 grudnia 2012 r. (sobota), godz. 14. Odległość 120 km., choć spora, po rekomendacji i gwarancji sprzedawcy co do oferowanego produktu, była do zaakceptowania.Na miejscu stan ogumienia auta wskazywał dużo większe zużycie, niż w opisie. Jazda próbna nie budziła zastrzeżeń, a Grzegorz B. chcąc potwierdzić bardzo dobry stan techniczny turbiny i silnika,
cytując dosłownie ”to Ja was przewiozę” rozpędził auto z łysymi oponami do 170 km/h, na połatanej wiejskiej drodze w m. Pruchna gm. Strumień. W siedzibie firmy sprzedający zapewniał o możliwości sprawdzenia samochodu na dowolnej stacji ASO, a w razie niezadowolenia i wątpliwości co do stanu technicznego auta, gwarantował bezproblemowy zwrot samochodu i wypłatę pieniędzy.
Na zmianę ogumienia otrzymaliśmy upust 900 zł, a brakujące dokumenty i tłumaczenia miały być dosłane pocztą do tygodnia czasu. Wracając zakupionym autem, na parkingu pobliskiego sklepu ”Lewiatan”, dostrzegliśmy wydobywające się znaczne ilości białego dymu z rury wydechowej, jednak stwierdziliśmy wspólnie, że może to wynikać z niedogrzania silnika i niskiej temperatury otoczenia.
Po powrocie do domu, nie mając jeszcze pełnej wiedzy na temat stanu faktycznego pojazdu, zakupiliśmy na aukcji internetowej komplet kół zimowych. Dzieląc się radością z naszego zakupu, z bliskimi, chcieliśmy przesłać im link do aukcji i ku naszemu zdziwieniu stwierdziliśmy, że opis pojazdu został usunięty, a cena wzrosła do 28.900 zł. Następnego dnia 16 grudnia 2012 r. (niedziela), uruchomienie auta nastąpiło przy drugiej próbie, jednak udało się bez problemu dotrzeć i zatankować pojazd na nieodległej stacji paliw.
W drodze powrotnej niepokojąco podnosiła się temperatura chłodzenia, a po przyjeździe na miejsce, stwierdziliśmy znaczny ubytek płynu chłodniczego.
Dzięki uprzejmości szwagra, udało się zakupić i uzupełnić brakujące około 1,5 l. płynu. W kolejnym dniu 17 grudnia 2012 r. (poniedziałek), chcąc rozwiać niepokój pojechałem do umówionego diagnosty, celem wymiany filtrów, olejów, płynów oraz rozrządu jak wskazywała instrukcja przy przebiegu 92.400 km. Podczas oględzin, na wolnych obrotach ponownie pojawił się biały dym, co według diagnosty nie jest normalne, ponadto poziom płynu chłodniczego wskazywał znaczny jego ubytek, a podwójne zaciski na wężach chłodniczych i uszkodzone lamelki w chłodnicy, wskazywały na wcześniejszą ingerencję. To wszystko w opinii diagnosty mogło wskazywać na uszkodzenie głowicy, bądź uszczelki pod głowicą. Po diagnostyce, próbowałem bezskutecznie trzykrotnie skontaktować się z Grzegorzem B. Zrezygnowałem z wymiany filtrów, olejów, płynów oraz rozrządu i postanowiłem wybrać się do ASO w celu weryfikacji.18 grudnia 2012 r. (wtorek), zadzwoniłem do ASO Fiata Viamot, Kraków ul. Zakopiańska 288, w celu umówienia najbliższego terminu badania tj. 20 grudnia 2012 r. (czwartek).
Wraz z Żoną, po przyjeździe do ASO dowiedzieliśmy się, że auto w okresie gwarancyjnym było serwisowane, a podając aktualny przebieg 92.500 km., usłyszeliśmy, że w czerwcu 2011 roku, przebieg wynosił 147.563 km. Szacując podobieństwo w eksploatacji w latach poprzednich, można domniemywać, iż przebieg auta na chwilę obecną wynosi 200.000-250.000 km., co stanowi jedną z podstaw reklamacji, obok innych wad ukrytych.
Zrezygnowaliśmy z dalszej kosztownej ekspertyzy i próbowaliśmy ponownie nawiązać kontakt ze sprzedawcą z mojego nr. telefonu, niestety bezskutecznie. Ponieważ Pan Grzegorz B. nie odbierał, wykonaliśmy połączenie z innego numeru i o dziwo „udało się”. Informacje o przebiegu i wadach w pojeździe bardzo zaskoczyły Pana Grzegorza, do tego stopnia, że poprosił o rozmowę w dniu następnym. Po powrocie do domu, ponownie obejrzeliśmy istniejąca jeszcze aukcje naszego pojazdu, lecz przebieg 92.404 km., znikł z opisu” widać Pan Grzegorz kolejny raz dopracowywał ofertę”.
21 grudnia 2012 r. (piątek), około południa, zgodnie z ustaleniami wykonałem telefon do Pana Grzegorza B. nie został on odebrany, a za drugim razem usłyszałem, że to pomyłka, choć wyświetlacz wskazywał poprawność wyboru. Dzwoniąc ponownie po 2 minutach, usłyszałem, iż odbierającym jest brat, a Pan Grzegorz będzie dostępny po popołudniu. O godz. 17, kolejny mój telefon, a rozmówca informuje mnie, że Pan Grzegorz B. będzie za 1h – 1,5h. Ponowne dwie próby o 18 – 18.30 okazały się bezskuteczne. Wysłałem, więc sms-a o treści „ Proszę nie unikać kontaktu, w przypadku braku odpowiedzi, do końca dnia podejmę kroki cywilno – prawne”.
Nieco później zadzwoniłem na numer stacjonarny, z ogólnodostępnej strony internetowej, telefon odebrała matka Pana Grzegorza B., informując, że syn jest na imprezie rodzinnej i trzeba dzwonić na „znany” mi już numer telefonu komórkowego.
Zachowanie Pana Grzegorza jawnie wskazywało na unikanie z nami kontaktu, gdyż w tym czasie z
inną znaną nam osobą umówił się, na sobotę tj. 22 grudnia 2012 r. godz. 10, na oględziny innego pojazdu w miejscowości Pruchna.
Nadesłane dokumenty oczywiście były niekompletne, a książka serwisowa „gdzieś” zniknęła, natomiast była informacja, że auto nie ma ważnego ubezpieczenia.22 grudnia 2012 r. (sobota), korzystając z umówionego terminu, udaliśmy do firmy w celu dokonania zwrotu Fiata Bravo 1.9 Jtd 2008 r. Chcąc uniknąć nieobecności Pana Grzegorza B.,
dwie obce mu osoby wcieliły się w rolę potencjalnych nabywców samochodu Renault Clio.
Ja wraz z kolegą (jednym ze świadków transakcji) oczekiwaliśmy, na znanym nam z poprzedniej wizyty miejscu (tj. Parking na wprost Zakładów Drobiarskich w miejscowości Pruchna).
Potencjalni klienci nie zastali Pana Grzegorza w biurze, jednak rodzice którzy tam mieszkają poinformowali, że nawiązali z nim kontakt i zaraz się zjawi w firmie.
Po krótkiej prezentacji, kolejnej bezwypadkowej „igiełki” z suchym silnikiem i książką serwisową oraz przebiegiem „102.000 km.”, okazało się, że silnik zarzygany olejem, woda w zagłębieniach silnika, świecąca kontrolka serwisu, rysy na karoserii, ogumienie dobrze zużyte i brak książki serwisowej.
Oczywiście zdaniem poirytowanego handlarza te usterki to drobiazgi, a świecąca kontrolka serwisu po korekcie zostanie zgaszona. Po tej uwadze zaproponował jazdę próbną, którą wykorzystaliśmy do spotkania na ww. parkingu. Jakież było zdziwienie Handlarza, gdy ujrzał Swoje poprzednie „cacko”, jednak o możliwości, przyjęcia reklamacji nie chciał nawet słyszeć, odsyłając na drogę sądową, a wydruk z ASO był dla niego niezrozumiały. Okoliczności poirytowały Go do tego stopnia, iż wyciągnął telefon i zaczął dzwonić na Policję. Zachęcany przez nas do tego kontaktu, nagle zrezygnował. Z kolei gdy my nawiązaliśmy, kontakt z Policją nagle zaczął się oddalać rzucając na odchodne ”Ja was załatwię, nie wyjedziecie stąd”. W rozmowie telefonicznej z komendą gminną w Strumieniu, miejsce , okoliczności zdarzenia i groźby ze strony Grzegorza B., zostały przedstawione i zarejestrowane, jednak prośba o interwencję została odrzucona, pomimo iż firma P.P.H.U. Bierski Jarosław, jest dobrze znana Policji.
Po rozmowie z Policją, udaliśmy się w kierunku firmy Grzegorza B., chcąc zachęcić go po raz kolejny w tym dniu do rozmowy i przyjęcia reklamacji. Zabezpieczyliśmy jego pojazd Renault Clio
na parkingu przed sklepem „Lewiatan” w centrum miejscowości, po czym udaliśmy się Fiatem Bravo do siedziby firmy.
Pan Grzegorz B. nie chciał z nami rozmawiać w sprawie zwrotu auta, domagając się przywiezienia Renault Clio, mimo że został poinformowany o miejscu postoju auta, a my chcieliśmy mu przekazać kluczyki do pojazdu.
Po niezwłocznym dostarczeniu samochodu Renault Clio na plac przed siedzibę firmy, Handlarz stwierdził, że Policja mu nic nie zrobi a My możemy iść do Sądu. Poza tym stwierdził iż dziś nic nie załatwimy bo On musi ubierać choinkę, nie ma czasu i odesłał nas z kwitkiem.
Zgłosiłem sprawę na Policję w Swoim miejscu zamieszkania( KMP Zabierzów), gdzie spędziłem około 3h, zwieńczone przyjęciem zawiadomienia.23 grudnia 2012r. (niedziela) poirytowany ignorancją, arogancją i lekceważącym zachowaniem Grzegorza B. rozpocząłem poszukiwania w sprawie kontaktów z innymi poszkodowanymi, a także z zagraniczną firmą w której samochód był użytkowany – jako pierwszy właściciel.
W internecie znalazłem sporo opinii na temat działalności firm z Pruchna i postanowiłem ostrzec innych potencjalnych nabywców, podczas weryfikacji oglądanych pojazdów.
Poranek wigilijny 24 grudnia 2012r. (poniedziałek) rozpocząłem od weryfikacji polisy OC, umówienia wizyty w ASO i kontaktu z rzeczoznawcą, którego udało się zaprosić do serwisu.
W trakcie badań okazało się, że ostatnia wymiana oleju – przypuszczalnie czerwiec 2012r. wykazała przebieg 186.228 km, a badanie powłoki lakierniczej bezwypadkowego samochodu wykazało grubą warstwę szpachli na prawym tylnym błotniku, malowany prawy przedni słupek, ponadto:

  • wycieki płynu z chłodnicy;
  • uszkodzone lamele z chłodnicy klimatyzacji;
  • uszkodzony siłownik klimatyzacji;
  • wycieki oleju z silnika;
  • wycieki oleju ze skrzyni biegów;
  • niesprawne oświetlenie tablicy rejestracyjnej;
  • opony kół z różnych roczników;
  • napięcie akumulatora poniżej dolnego minimum;
  • minicrypt, wymagany kod nie jest odebrany – przerywany;
  • usterki linii CAN BUS off – przerywane;
  • czujnik kąta skrętu – przerywany;
  • wymieniana przednia szyba

W trakcie diagnostyki Handlarz przysłał smsa, że może uznać reklamację po wcześniejszym ustaleniu terminu i przyjazdu na miejsce, domagając się usunięcia wpisów na swój temat.
Po całym dniu w ASO i ekspertyzie biegłego dotarłem do domu ok. 16.
25 grudnia 2012r. (wtorek) ok. 12 przeskanowane dokumenty wysłałem na adres mailowy Sprzedawcy – nie uzyskując żadnej odpowiedzi.
26 grudnia 2012r. (środa) zachęcony przez znajomych opisałem sytuację na forum bez-wypadkowe.net. Po weryfikacji moich dowodów moderator Kris75 pozostawił wpis na forum.
27.grudnia 2012r. (czwartek) po niespełna 30 godzinach temat forum odwiedziło ponad 2000 internautów. O godz. 23:29 dostałem informację od Handlarza, w której w sposób dwuznaczny odnosił się do naszej wizyty w firmie, podnosząc wymyślone zarzuty. Po pięciu dniach wizyta w opinii pana Grzegorza B. nabrała innego charakteru (zaznaczam, że z naszej strony nie było naruszenia nietykalności fizycznej, ani słownej napaści – w nagraniach przebieg zdarzenia wyraźnie potwierdza).
28 grudnia 2012r. (piątek) rano o godz. 6:39 przesłałem informację zwrotną odnosząc się do przedstawionego opisu, proponując możliwe spotkanie miejsce bezpieczne i neutralne dla obu stron. Skontaktowałem się również z Rzecznikiem Praw Konsumenta, który stwierdził, że pismo wysłać należy Pocztą Polską z żądaniem kosztu zakupu pojazdu i pozostałymi kosztami związanymi z odrzuceniem reklamacji.
Kontaktu i odpowiedzi w mojej stronie brak, natomiast znajduje czas na wystawianie nowych igiełek (dane z indeksu google weryfikowane dn. 30-12-2012r.).

29 grudnia 2012r. (sobota) Sprzedawca nadal milczy, a nowe oferty wystawia (dane z indeksu google weryfikowane dn. 30-12-2012r.).

3 stycznia 2013r. (czwartek) Po ostatnim dziwnym mailu handlarz milczy, przekazałem sprawę w dobre ręce – procedura prawna rusza.

Myślę, że warto podzielić się swoim przykrym doświadczeniem, aby inni uniknęli niepotrzebnych kłopotów.
Myślę, że wszyscy klienci firmy P.P.H.U. Bierski Jarosław powinni zweryfikować przebiegi i ukryte wady, gdyż nawet po upływie znacznego okresu można dochodzić roszczeń.

26 stycznia 2013r. (sobota) Po wielokrotnym kontakcie, Sprzedawca przystał na zwrot pojazdu, zaznaczając jednak że nie poczuwa się do zwrotu dodatkowych poniesionych kosztów wynikających z odmowy rozpatrzenia reklamacji z dn. 22.12.2012 r. (tj. koszt; ekspertyzy Biegłego Rzeczoznawcy oraz wizyty w ASO, koszty paliwa związane z wizytą w siedzibie firmy, opłaty na bramkach, czy też zakup 10-ciu litrów płynu chłodniczego) . Na pamiątkę pozostały mi również 16″ felgi stalowe z oponami zimowymi zakupione po kupnie pojazdu.

Podczas ostatniej, sobotniej rozmowy dowiedziałem się również, iż p. Grzegorz Bierski planuje ponownie wystawić pojazd za cenę 28 tys., gwarantując przy tym że „trzy dni i go nie będzie” . W związku z moja deklaracją zobowiązałem się sprostować wątki związane z lekceważąca postawa p. Grzegorza Bierskiego oraz odmową reklamacji pojazdu. Nie mniej jednak poniższe słowa zamieszone w treści ogłoszenia:

Jeśli szukasz samochodu:
→ zadbanego i czystego,
→ sprawnego technicznie,
→ bezwypadkowego,
→ z pewnego źródła pochodzenia ( BEZPOŚREDNI PRYWATNY IMPORT- NIE POŚREDNICZĄCY KOMIS )
To dobrze trafiłeś! Do mnie możesz przyjechać bez ryzyka utraty czasu i kosztów podróży.
Moja oferta skierowana jest dla osob ceniacych swoj czas, wygodę, a przede wszystkim bezpieczenstwo przy zakupie auta uzywanego.

okazały czystą fikcją.

Pozostaje mi jeszcze przesłać oficjalną informacje do Policji (m. Strumień) w tejże sprawie, oraz dochodzić swych praw w związku z poniesionymi stratami z powództwa cywilnego.

Wszystkich zainteresowanym tematem, odwiedzających wątek na forum dziękuję za zaangażowanie oraz komentarze, również te mniej pochlebne typu „widział gały co brały”, życzę pomyślności i braku podobnych sytuacji.

14 kwietnia 2013r. (niedziela) Minęły niespełna trzy miesiące od ostatniego wpisu, można by śmiało rzec, iż sprawa jest już dawno zamknięta jednak nie dla wszystkich. Otóż p. Grzegorz Bierski daje o sobie znać hackując/przechwytując konta pocztowe, które były powiązane z jego niechlubną działalnością (gmail). Najwidoczniej prawda w oczy kole, niestety „dyplomatyczna” postawa która obrał nie pozostawię bez komentarza – stąd wspomniany wpis.

Pozdrowienia dla pseudo-handlarzyka z Pruchna 🙂

29 październka 2014r. (środa) Analizując wszelkie fakty zaznaczam, iż blog nie powstał w celu;

  • działania na czyjąkolwiek niekorzyść
  • aby kogokolwiek obrazić/zniesławić
  • przedstawiania fałszywego obrazu i nieprawdziwych faktów

Geneza powstania bloga datowana jest na grudzień 2012 i wynika tylko i wyłącznie z braku kontaktu po zakupie pojazdu, wręcz unikania go (nie odbieranie telefonów z mojego numeru, a w tym samym czasie od innych osób tak, wręcz unikania kontaktu dodatkowo lekceważąc Klienta). Poniosłem szereg udokumentowanych kosztów, a przede wszystkim za opinie Biegłego Rzeczoznawcy, weryfikację stanu pojazdu w ASO, liczne koszty przejazdów do Komisu. Wraz ze zgłoszeniem reklamacji wnioskowałem o pokrycie ich, gdyż wynikały one tylko i wyłącznie z unikania kontaktu i lekceważenia mojej osoby przez P. Bierskich prowadzących Komis. Niestety P. Bierscy nie poczuwali się do uregulowania udokumentowanych kosztów, a ja już praktycznie od dwóch lat jestem stratny znaczną sumę pieniędzy.
Nie jestem osobą zawistną, nie szukam również zemsty jednak nie poczuwam się do usunięcia bloga, gdyż bezpośrednio poprzez swą działalność P. Bierscy narazili mnie na duże koszty do których się nie poczuwają.
Zważywszy na to, że nie jestem odosobnionym przypadkiem (liczne zgłoszenia od innych Osób mających podobne perturbacje z Komisem z Pruchna), utwierdza mnie w przekonaniu o nieczystej działalności i arogancji tamtejszego Komisu.

20 września 2015r. (niedziela) Oprócz niezliczonych przekrętów i oszustw związanych z „handlem” samochodami, dopuszcza się „cyberataków” na mojego bloga, próbując pozyskać m.in. kontakty mailowe do innych poszkodowanych oraz przejąć kontrolę nad stroną, na której dokładnie jest opisana niechlubna działalność szemranej firmy;

  • DEALER ★ █▬█ █ ▀█▀ ★ – 43-400 Cieszyn, cieszyński, Śląskie (Dealer HIT)
  • ADRES: 43-523, Pruchna koło Cieszyna
  • GPS: 49°51’53.7″N 18°41’19.2″E
  • tel 605426039, 723732732, „605 426 039”, „723 732 732″ 
  • Samochód objęty Roczną Gwarancją VGS GOLD

Aby zastraszyć wysyła pisma z kancelarii prawnej, co niektórych zniechęca do egzekwowania swoich praw konsumenckich.

P.S. następna próba „cyberataku” znajdzie swój finał w sądzie.

57 comments to Zakup auta w m. Pruchna gm. Strumien, P.P.H.U. Bierski Jaroslaw – mnie oszukali, a Ty badz madrzejszy

  • Klient  mowi:

    Super strona, dzięki,oszczędziłeś mi zachodu żeby tam jechać zobaczyć.
    Typowe janusze z ogłoszenia.

  • GRS  mowi:

    Oszust i tyle

  • Joanna Michalska  mowi:

    O to moje zakupy w listopadzie. Witam wszystkich myślących o zakupie wymarzonego samochodu. Chciałam przestrzec każdego, który szuka auta i trafił na firmę, absolutnie nie kupujcie tam samochodu, poczytajcie najpierw opinie, ja przedstawię Wam moją historię (mądry Polak po szkodzie) :

    ➡INŻYNIERIA SAMOCHODOWA RZECZOZNAWSTWO MAREK BIERSKI NIP: 5482351449, REGON: 362265726
    Siedziba firmy Pruchna 43-523 ul. Główna 34 woj. Śląskie⬅

    ✅Facebook: https://www.facebook.com/dealerHIT/

    O to moja historia z Panem Bierskim i Dealer-hit
    Poszukując odpowiednie auto na wyjazd do Hiszpanii z psem, trafiłam na ogłoszenie na otomoto i allegro o Peugeot 308 SW rocznik 2008 w przyzwoitej cenie i z bardzo ładnym opisem właściciela komisu. Po oglądnięciu zdjęć i zapoznaniu się z ogłoszeniem, które brzmiało wręcz fenomenalnie tj.
    ❌„Naszą ofertę kierujemy do osób dla których ważna jest uczciwość i jakość.”
    ❌„Ponosimy pełną odpowiedzialność za zamieszczone ogłoszenie”
    ❌„-pełna dokumentacja serwisowa, raport przed sprzedażowy, dwa klucze, gwarantowany przebieg, nadwozie bez uszkodzeń.”
    ❌„100% BEZWYPADKOWY”
    ❌„PRZEBIEG POTWIERDZONY CERTYFIKATEM – DOKUMENTACJI GWARANCYJNEJ”
    ❌„Samochód technicznie i wizualnie bez jakichkolwiek zastrzeżeń, spełnia wszystkie wymogi umożliwiające udzielenie gwarancji VGS GOLD.”

    Skusiłam się, nie znam się na samochodach. Pojechałam z koleżanką (świadkiem) na jazdę testową i ewentualny zakup. Sprzedawca Pan Bierski zapewniał mnie, iż samochód jest w idealnym stanie. Pytałam kilka razy czy muszę coś dokładać, czy dojadę nim do Hiszpanii. Wszystko ok. potwierdził Pan Bierski. Dokonałam transakcji i wróciłam do domu.
    Po 100km zapaliła się ikonka silnika „check engine” depollution system fualty. Samochód został podpięty pod komputer przez elektromechanika w Krakowie, odczyt wykazał zapchany filtr DPF, świece do wymiany oraz przepustnica do wymiany ( dziurawa). Udałam się na reklamacje do Pana Bierskiego 300km w dwie strony. Auto zostało tak naprawione, że po 50km zapaliła się po raz kolejny ikonka silnika. Stwierdziłam, że nie będę jeździć do partaczy jak głupia i oddałam samochód do zaprzyjaźnionego mechanika w Krakowie. Przepustnica została nieudolnie sklejona, bo nowa to koszt 1200zł, używka około 300zł, więc Pan Bierski nie będzie inwestował w części, tylko skleił na odwal się i może Pani ruszać do Hiszpanii, dodatkowo jego pseudo mechanik zerwał świecę żarową co naraziło mnie na dodatkowe koszty związane z naprawą. Przechodząc do meritum sprawy. Auto, które miało być w stanie idealnym, z gwarancją nie kręcenia licznika oraz technicznie bez wkładu finansowego okazało się studnią bez dna.

    Wady:
    ❎- do felg stalowych, wkręcone felgi aluminiowe, byle koła się kręciły
    ❎- przepustnica wymieniona, tamta poklejona i nieszczelna
    ❎- świece żarowe do wymiany, w tym jedna zerwana – dodatkowe koszty związane z wykręceniem
    ❎- między skrzynią biegów, a silnikiem wyciek oleju, potrzebny był uszczelniacz wału korbowego tylnego, półosi lewej i prawej
    ❎- brak zaślepki w bloku silnika, co świadczy o tym, że silnik był otwierany i było tam kombinowane
    ❎- przy rejestracji w urzędzie bo auto było z Holandii, dowiedziałam się, że akcyza nie była opłacona i nie mogę zarejestrować auta, pomimo iż Pan Bierski zapewniał, że mam komplet dokumentów. Gwarancji VGS GOLD oferowanej przez komis też na oczy nie widziałam.

    ⁉Co najlepsze, numer VIN samochodu to VF34H9HZH55296880, części zamawiane pod ten VIN, tj. przepustnica i świece nie pasowały do silnika!! Można wnioskować, że silnik przekładany!⁉ Gdzie tu gwarancja przebiegu. Ależ musiał mieć w duchu ubaw, że naiwnej kobiecie sprzedał auto, nie do sprzedania i jeszcze jak dowiedział się, że jadę tym autem do Hiszpanii.

    Oczywiście podróż nie odbyła się, bo się boję jechać tym autem w trasę.
    Pan Bierski oczywiście unika kontaktu, gdy odebrał telefon i rozmawiałam z nim o zwrocie kosztów naprawy, które do tej pory przekraczają 2500zł to stwierdził, że to nie możliwe bo on sprzedał dobre auto. Do dnia dzisiejszego czyli 18.12 auto więcej jest u mechanika, niż nim jeżdżę. Nie chciałam zwracać auta, z racji tego, iż wykupiłam ubezpieczenie, zarejestrowałam go, kupiłam opony. Nikt mi za to nie zwróci. Na wszystkie naprawy mam dokumenty, co było robione i jakie koszta. Aż boję się pomyśleć i sprawdzać jaka jest historia auta i czy było bite, jak silnik jest przekładany. Niedługo czeka mnie wizyta u lakiernika oraz biegłego w celu wykonania ekspertyzy.

    Zastanawiam się nad założeniem sprawy w sądzie, bo widzę, że nie tylko ja miałam z tym Panem nieprzyjemności.

    • szymon  mowi:

      Podaj sprawę do sądu. Ja też kupiłem auto w tym komiśie i okazało się porażką. Nie dało się dogadać z panem Bierskim więc założyłem sprawę do sądu i wygrałem i pan B musiał mi wzrócić wszystkie koszty

  • daria  mowi:

    odradzam 700km na marne

  • Radek  mowi:

    Tydzień temu wybrałem się do Pruchnej kupić Hyiunday ix35, w rozmowie telefonicznej mialo być wszystko w bardzo dobrym stanie zgodnie z opisem oferty,na miejscu się zdziwiłem, auto miało wgniecenie w bagażniku,opony szajs,zarysowanie na zderzaku,wypicowany do sprzedaży,właściciel komisu był zdziwiony że takie coś jest,i pewnie powstało na skutek montowania haka,na próżno zrobiłem prawie 700km,opłata autostrady,nie kupiłem nic. NIE polecam kupować w tym miejscu bo nie jest wiarygodne,pozdrawiam wszystkich którzy o tym piszą.

  • Szymon  mowi:

    Witam. Niestety ja się spóżniłem i kupiłem pojazd w tym komisie i teraz mam same problemy z tym autem 🙁

  • Grzesiek  mowi:

    Dziękuję za ten wyczerpujący wpis… sam zastanawiałem się nad kupnem Mondeo MK3 od tego człowieka ale już wiem, że tego nie zrobię…

  • piop  mowi:

    Dziękuje wszystkim za info,zastanawiałem się nad kupnem Peugota 5008 z 2012 r od tego oszusta ale pomyślałem zobaczę co wujek google powie noi masakra opinie zwalają z nóg ,dobrze że jet internet skarbnica wiedzy.Pozdrawiam

  • pawelko  mowi:

    Wielkie dzięki za ten artykuł. Wypatrzyłem w ofercie tego ,,komisu” Scirocco z fajną ofertą gwarancyjną. Chwila zastanowienia i decyzja „biorę” już sięgałem po telefon aleee postanowiłem sprawdzić wpisy internetowe. Znalazłem te wpisy i wyzdrowiałem z zakupu.

  • Leon  mowi:

    Dziękuję za ostrzeżenie – już się wyleczyłem z wizyty w tym „rodzinnym komisie”

  • Kuba  mowi:

    Czytam o tyc wszystkich smutnych przypadkach ale wydaje mi sie ze jest jednak na to zloty srodek, moze nie we wszystkich przypadkach w 100% miarodajny ale zawsze mozemy miec wiekszy poglad na sytuacje i sprzedawany nam towar. Przed zakupem wjechac do serwisu, zaplacic te 300-400zl i jesli okaze sie ze to gowno to ow wymieniona kwota w wiekszosci przypadkow to cena waszego spokoju.

  • Piotr  mowi:

    Witam tez chcislbym ostrzec innych przed tym panem kupilem c5 w 2016 dokumenty mialy byc ok wszystko tlumaczone przeglady itp w czasie rejestracji auta okazalo sie ze jednak nie. Trzeba bylo wszystko zalatwiac u tlumacza co wiazalo sie z kosztami. W aucie brakowalo kuli od haka mial mi doslac . Mimo telefonow smsow do tej pory nic . Oszust i nic poza tym. UWAZAJCIE

  • bado  mowi:

    A już miałem dzwonić, żeby się umówić na oglądanie auta. Przeszło mi..

  • moon  mowi:

    Ten FORD jest od handlarza z Pruchnej ul.Główna 34 a na OTOMOTO wystawia go szwagier…

  • moon  mowi:

    Witam,
    chciałem pojechac oglądać tego FORD S-MAX może już ktoś to to robił..?
    https://www.otomoto.pl/oferta/ford-s-max-2-0-tdci-163ps-titanium-face-lift-volloption-ID6yy67w.html#2c806d0b1b
    Po tych wpisach niewiem co robić?

  • Jan  mowi:

    Kupilem samochod od tego pana w 2010 roku.
    Mechanicznie sprawny, jednak ten nie bity samochód, z kazdej strony był obity, wszędzie pełno szpachli. 2 lata temu zachaczyłem o slupek prawym błotnikiem pozbierałem wiadro szpachli, a błotnik musialem wymienić.

  • mateusz  mowi:

    witam musze niestety potwierdzic ten proceder oszukiwania klientow. sam zostalem pokrzywdzony choc do zakupu nie doszlo. umowilem sie na ogladanie pojazdu oczywiscie w super stanie i bezwypadkowego. na miejscu w pruchnie auto wygladalo jak nowe. handlarz podjechal po mnie tym autem. wszystko bylo ok do czasu. w trakcie rozmowy handlarz nie panowal nad emocjami. gdy tylko pytalo sie go o historie auta i o serwis aso denerwowal sie i szybko zmienial temat. ksiazki serwisowej szukal 30 min po czym stwierdzil ze gdzies ma ale nie wie gdzie. umowilem sie ze dosle na maila ksiazke a potem umowimy sie w aso na sprawdzenie. w trakcie rozmowy zapewnial ze auto jest bez usterek i moze to potwierdzic swoja osoba. ciagle powtarzal ze jest autoryzowanym dealerem a nie handlarzem i ze nie oszukuje ludzi. po 3 dniach od rozmowy oczywiscie nie wyslal ksiazki serwisowej. dzwonilem kilkukrotnie ale ciagle mnie zbywal ze nie ma czasu. ostatecznie umowilismy sie na konretna godzine wieczorem znow nie odebral po czym zablokowal moj numer. gdy dzwonilem z innego numeru odebral jakby nigdy nic bo myslal ze to ktos inny. gdybym nie naciskal na sprawdzenie auta to pewnie by sie nie wysyraszyl i sprzedalby kolejny zlom oszukijac nastepna osobe. pierw myslalem ze to mona wina ze nie chce odebrac telefonu ode mnie ale szukajac informacji o nim na trafilem na ten blog i sie wyjasnilo z kim mam doczynienia. teraz ta pseudo firma nazywa sie autocenrrum pruchna autoryzowany dealer. Uwaga na oszusta!!!!

  • antoni  mowi:

    Własnie się zastanawiałem nad zakupem Fords Smax . Ale rozwialiście mi moje wątpliwości co do tego zakupu . Pozdrawiam

  • Krzysztof  mowi:

    Dziękuję i jestem szczęśliwy że trafiłem na ten blog, właśnie miałem jechać po Galaxy mk3 tak wszystko pięknie opisane nic tylko kupować szkoda tylko że w Pl. mamy takie prawo ,ze nikt nie kontroluje takich ludzi co żerują na innych i nie mają żadnych skrupułów.

  • R. Maślanka  mowi:

    Dziękuję za ostrzeżenie. Na szczeście sprawdziłem opinie przed zakupem, do którego oczywiście nie dojdzie. Pozdrawiam!

  • bmw  mowi:

    Witam wszystkich tu zaglądających. Ja napiszę tylko tyle NIGDY NIE KUPUJCIE W TYM KOMISIE ŻADNEGO SAMOCHODU TO SĄ PO PROSTU OSZUŚCI!!! Moja historia.Pod koniec roku 2016 Kupiłem w tym komisie samochód marki BMW kosztował mnie mnóstwo pieniędzy i od tego dnia zaczęły się moje problemy. Na pierwszy ogień kontrola policyjna, gdyż samochód był na tzw. tablicach zjazdowych na których można się poruszać 14 dni tak przynajmniej zapewniał mnie sprzedający, okazało się, że tablice są nie ważne i świetle prawa nie mogłem nawet odjechać od zakupu samochodu ów komisie do domu na szczęście skończyło się tylko na mandacie bez odholowania samochodu na parking policyjny. Druga rzecz pan grzegorz bierski zapewniał ze mam komplet dokumentów, ale oczywiście było to kłamstwem. Brakowało mi poświadczenia zapłaty akcyzy oraz tłumaczenia dowodu rejestracyjnego. Dokumenty otrzymałem dopiero po tygodniu a potwierdzenie zapłaty akcyzy sam musiałem załatwić w urzędzie celnym a najlepsze okazało się to że samochód w dniu w którym go kupiłem nie miał zapłaconej akcyzy gdyż na potwierdzeniu zapłaty dokładnie widnieje data jej zapłaty a była ona 4 dni późniejsza od dnia mojego zakupu. Po tych przygodach myślałem, ze to koniec moich problemów, jak bardzo się myliłem one dopiero zaczęły się na dobre. Po przejechaniu ok 500 km samochód odmówił posłuszeństwa tzn. Brak mocy w samochodzie, włączający się tryb awaryjny, wyskakujące błędy od rozrządu, od turbiny.. samochód stoi już miesiąc bo nie wiadomo co z nim jest nie tak a zajmuję się tym samochodem naprawdę świetny mechanik który już nie raz naprawił naprawdę beznadziejny przypadek. Więc drogi czytający mój wpis, zastanów się milion razy przed ewentualnym zakupem samochodu w komisie DEALER ★ █▬█ █ ▀█▀ ★ – 43-400 Cieszyn, cieszyński, Śląskie (Dealer HIT) ADRES: 43-523, Pruchna koło Cieszyna

  • Marian  mowi:

    Teraz ma wystawioną Lancię Delte . W ogłoszeniu 160tys na zdjęciu prawie 172tyś a rzeczywistość ???????

  • Ewa  mowi:

    Dzięki za ostrzeżenie.
    Dzisiaj dzwoniłam w sprawie Volvo ale już tam nie pojadę.
    Oby więcej takich ostrzeżeń o oszustach. Brawo. I dzięki raz jeszcze.

  • Rinho  mowi:

    Odnoszę wrażenie, że ludzie z Pruchnej to nie kupują u opisanych handlarzy (dorzuciłbym jeszcze trzeciego – AutoComplex Rychły). Może wiedzą coś więcej?

  • Monia  mowi:

    Boszzz…miałam do gnoja jechać po volvo nówkę, nieśmiganą..dzięki wielkie za ostrzeżenie :)))

  • MK  mowi:

    Dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami. Miałem dokonać zakupu ale odpuszczam bez względu na okazję.
    To jest jakaś masakra jak się czyta…

  • samson  mowi:

    potwierdzam, miałem dużo nieprzyjemności po zakupie samochodu u tych panów

  • darek  mowi:

    Witam
    w ostatniej chwili , trochę przez przypadek, wyszukałem tego bloga…… uufffff i całe szczęście, bo spora suma mogła pójść w błoto. Dzięki.
    Już na miejscu handlarz, pomimo uprzejmości i zadbanego miejsca pracy sprawiał wrażenie braku szczerości. Im więcej pytań tym ciemniejszy obraz. samochód z roku 2011 wystawiony jako 2012. Zaznaczone wszystkie możliwe dodatki, które na miejscu nagle znikały… umowo o gwarancji i bezwypadkowości i 100% sprawności stawała się jedynie fakturą , książki serwisowej brak, o przebiegu świadczyły zdjęcia z monitora , może tego auta , może nie… Zmieniarka Cd, wejście USB, itp. Na dwukrotne pytanie o braku usterek w chwili obecnej ….. długie milczenie i pytanie z tych filozoficznych „a co to jest usterka:?”
    te wątpliwości towarzyszyły mi przy całym spotkaniu z handlarzem. jednak mimo to jakoś to sobie tłumaczyłem na różne sposoby, widząc wszystko, tylko nie to ,ze po prostu ktoś mnie chce zrobić w konia. I chyba byłbym kupił to auto gdyby nie Blog. Jeszcze raz dzięki. A swoją drogą jaki to żal, ze w tym kraju cięgle bezkarnie tnie się uczciwych ludzi …. ech.

  • Ryś  mowi:

    Super stronka ….już miałem jechać kupić Peugeota 308 dobrze ,że przeczytałem opinie o gostku .Super tak się powinno z wszystkimi oszustami robić

  • kris  mowi:

    Szkoda ze dopiero teraz zapoznałem się z tym blogiem. Pod koniec marca kupiłem u bierskiego Peugeota 407 kombi w benzynie -1.8. Faktycznie był raczej bezwypadkowy
    bo dokładne pomiary powłoki potwierdzały to. Ale przebieg na pewno zaniżony, komputer pokazuje błędy, sonda lambda wo wymiany. Ponieważ oryginalna w ASO kosztuje prawie 1000 zł, założyłem odpowiednik japoński z ,,górnej półki” za 300 zł.Niestety również błąd się wyświetla i nie wiadomo czy to tylko sonda. Auto na rozgrzanym silniku po uruchomieniu przez ok. 20 sekund szarpie, sprzęgło również hałasuje, chyba łożysko. To wszystko wystąpiło po przejechaniu ok 1000 km., czyli jakby był podpicowany aby do domu dojechać. Jak go kupiłem licznik wskazywał 118 tys., teraz wiem że cofnięty był bardzo dużo…

  • Malwina  mowi:

    Kupiliśmy również samochód Opel Insignia od PPHU JAROSŁAW BIERSKI. Okazał się totalnym oszustem, wczoraj byliśmy w serwisie, aby wymienić olej i okazało się po sprawdzeniu numeru vin, że licznik był cofnięty o ponad 50 000 km. Nie zostawimy tego tak!!! Przestrzegam wszystkich przed tym palantem!!

  • luk  mowi:

    odradzam zdecydowanie zakupu samochodu u tego oszusta!!!
    Sprowadzę mu na komis telewizję,,kwestia czasu.!!!!

  • Radek  mowi:

    Nie kupujcie u tego oszusta .

  • Radek  mowi:

    Kupiłem u tego s…….a golfa , którym nawet nie dojechałem do domu . Uszczelka , dwumas , elektryka …. auto do dużej naprawy . Wszystko wyszło po kilku kilometrach . Bierski nie odbiera telefonu , myśli ,że ujdzie mu to na sucho … Myli się .

  • strona  mowi:

    Znakomita strona naprawde – duzo sie dowiedziałem

  • Tomasz Lachowski  mowi:

    Szanowny Panie Garda, nawiązując do naszej korespondencji, w związku ze zdarzeniami mającym się odbyć w listopadzie, proszę o przesłanie nr. tel na mój adres mailowy.
    Pisałem do Pana w tejże sprawie, jednak teraz widzę że wiadomość z „pewnych względów” mogła do Pana nie dotrzeć.

  • Radek  mowi:

    Przymierzałem się do zakupu u nich samochodu, choć i tak miałem jechać ze znajomym mechanikiem i oczywiście komputerem diagnostycznym. Tak więc zaoszczędziłem trochę czasu, choć mogłoby to być ciekawe doświadczenie, zobaczyć reakcję sprzedawcy.
    Poszperałem trochę i dowiedziałem się że od dawna wiadomo że jest tam szemrana ekipa i w okolicach ludzie trzymają się od nich z daleka.
    Może teraz w końcu ktoś się poważnie za nich weźmie.
    Dzięki za tą stronę i informacje na forum.

    • garda  mowi:

      Witam!Myślę że Twój wybór był trafny,nie twierdę że Twój mechanik nie jest fachowcem,ale sztuczki jakie robią te pastuchy są nieraz nie do ogarnięcia.Kupiłem u nich diesla w którym wyciety był DPF, silnik pracuje i owszem ale po jakimś czasie zaczyna wypalanie DPF-u,norma,ale powtarza się to co kilkadziesiąt kilometrów,podpięty pod komputer nie wykazuje żadnych błedów,miejsce po DPF-ie czymś zapełnione,jest jakby był na miejscu.Dopiero po kilku wizytach u fachowców jeden postanowił jeszce raz rozrpuć miejsce w którym ma być DPF i co,obłożone styropianem czy jakimś innym Q-wnem.Te HIENY zrobią wszystko żeby OKRAŚĆ klienta!Nagłaśniajce ten temat,aby kupujący wiedzieli z kim mają do czynienia.Tak na marginesie chcialbym poznać kogoś kto od pastuchów kupił auto z książką serwisową.Pozdrawiam!!

  • Grzegorz.  mowi:

    Przestrzegam przed tym nie uczciwym sprzedawcą gdyż przez telefon wydaje się miły i uczciwy a przy kontakcie na żywo okazuje co innego. Powiedziałem mu przez tel. 605426039
    że mam do przejechania 400 km. i proszę o uczciwą odpowiedz na zadane pytania dotyczące stanu samochodu bo jak będzie coś nie tak jak mówi to po przyjechaniu na miejsce nie kupię tego samochodu bo mam dość wycieczek po tak zwane ” igły”. Powiedział mi przez tel. że samochód jest idealny i nic nigdy nie było malowane lakier ma oryginał, bo tylko taki mnie interesuje. Powiedział również że samochód ma wszystko w co jest wyposażony sprawne. Zdecydowałem że pojadę do Pruchna po ten samochód bo wszystko przez tel. wydawało się być w porządku. Przejechałem 400 km. by kupić Peugota 308 z 2008 r. http://otomoto.pl/peugeot-308-navi-panorama-C33767108.html który miał być bez wypadkowy i żaden element miał być nie malowany i sam osobiście sprawdzał przed zakupem czujnikiem lakieru że jest nic nie malowane, co okazało się na żywo nie prawdą. Dwa elementy były malowane (tylne prawe drzwi i tylny prawy błotnik były malowane sprawdzone czujnikiem lakieru ) przód samochodu też był źle spasowany bo szczeliny były nie równe ale to elementy plastikowe i nie da się pomierzyć ich czujnikiem grubości lakieru który posiadam. Klapa tylna nie udolnie pomazana od wewnątrz jakąś farbą. Przy odpaleniu silnika okazało się ze ma słaby akumulator ale zapala. Po włączeniu klimatyzacji nie załączała się pompa klimy, na co sprzedawca że wczoraj to jeszcze działała.
    Miałem już dosyć tych nie ścisłości i mówię sprzedawcy czemu przez telefon mówi co innego niż jest faktycznie, na to że samochód taki nowy kosztuje nowy przeszło 100 tyś. zł.a za marne 27 tyś zł. co się mogę spodziewać a poza tym to nie on ze mną rozmawiał przez telefon i odszedł. Jeszcze na koniec rozwalił mnie tekst „TO CO BIERZECIE TEN SAMOCHÓD CZY NIE” Chciałem by zwrócił mi koszty podróży w kwocie 200 zł. na co się nie zgodził. Wychodząc powiedziałem mu że opiszę to w internecie, a on na to że jak to zrobię to poda mnie do sądu.

    Podam tego sprzedawcę do skontrolowania przez urząd skarbowy bo mam przeczucie że trzeba go skontrolować.

    • Tomasz Lachowski  mowi:

      Panie Grzegorzu przykre jest to że taka, pseudo firemka naciąga na straty kolejne Osoby poprzez świadome wprowadzanie w błąd, będąc przy tym bezkarna. Nieudolność pewnej instytucji która dba o porządek również jest zastanawiająca.
      Niestety chcąc czy nie chcąc żyjemy w Polsce a opowieści o zielonej wyspie pozostaje nam oglądać w amerykańskich filmach…

  • ADAM  mowi:

    UWAGA UWAGA UWAGA NA TEN KOMIS Witam wszystkich mam podobne doświadczenie z tym komisem a więc kupiłem opla astrę od pana grzegorza z opisu wynikało że auto jest idealne serwisowane z orginalnym przebiegiem po prostu ideał dla mnie laika auto wymarzone jak się okazało to jedna wielka ściema auto to jeden wielki szrot dowiedziałem się dopiero po paru dniach po zakupie samochodu gdy wyszły wszystkie ukryte wady koszt doprowadzenia samochodu do stanu używalności to 3000zł a kupiłem za 21500zł dlatego uprzedzam wszystkich omijajcie ten komis z daleka jak nie chcecie stracić kasy zastanówcie się sto razy pozdrawiam wszystkich

    • garda  mowi:

      Witam!Byłem jednym z pierwszych okradzionych,tak,świadomie używam tego określenia,mam propozycie-ponieważ informacje na forum są ogólnie dostępne proszę o kntakt maeilowy.Nie może być tak że takie HIENY żerują na naszej nieświadomości,ja kupiłem od w/w złodzieji auto przekonany że informacje o samochodzie są prawdziwe,rzeczywistość była okrutna,auto którym miałem wozić niepełnosprawne dziecko na rehabilitację okazał się złomem,niesprawny silnik,ingerencja w elektronike(koszt naprawy to ok.9000pln).JAK I ILE MOŻNA ŻEROWAĆ NA LUDZKIEJ NIEWIEDZY.Zaufalem tym pastuchom,którzy budują szczęscie swoich rodzin na krzywdzie innych!!Pora z ty SKOŃCZYĆ!!!

      • mAX  mowi:

        Witam, prosze o kontakt na priv. Tez zostalem oszukany przez tego goscia. NIE ODPUSZCZE MU TEGO!!!

  • Krzysiek  mowi:

    Wiadomo coś czy F.H.U. MARS MAREK SZNURKOWSKI ma jakieś powiązania z ww. oszustem? Chciałem kupić Astrę III http://auto-dlaciebie.otomoto.pl/opel-astra-cosmo-skora-navi-orginal-lakier-C33296707.html , a po wpisaniu numeru telefonu w google wyskoczył wynik http://bez-wypadkowe.net/showthread.php/341-Opel-Astra-1.9CDTI-2006r.-Pruchna i widzę, że to może być handlarz, który lubi „kręcić” liczniki 🙂

    • zodiak  mowi:

      Zdecydowanie nie polecam Ci tego gościa.
      Auto w „idealnym stanie” okazało się bite i to dosyć konkretnie, porysowane w kilku miejscach, silnik na benzynie z niskim przebiegiem terkota jak stary diesel- ogólnie widać że auto po sporych przejściach.
      Szkoda czasu i kasy na oglądanie- treść ogłoszeń to jedna wielka ściema dla naiwnych.

  • alex  mowi:

    Ja też niestety stałem się ofiarą tegoż pana. Otóż zakupiłem auto które „ma” na liczniku 100tyś. Po paru tygodniach okazało się, że brakuje jakiegoś płynu do dpf. Płyn w zbiorniczku 1,8 litra był pusty. Zbiorniczek ten wg. producentów starcza na ok. 180tyś km… Czyli co się stało z płynem??? litr płynu koszt ok. 270zł. Druga sprawa: książka serwisowa. Na ofercie było zapisane, że jest książka serwisowa. Już podczas kupna okazało się, że gdzieś się zapodziała… Szukał, szukał przez parę dni i znaleźć nie mógł. Trzecia sprawa: auto miało być sprowadzone od prywatnego właściciela, okazało się że było to auto z jakiejś firmy. Niestety zakupiłem te auto, tak mnie zbajerował ten pan. Jak to mówią, „mądry Polak po szkodzie”. Syn zamierza także kupić nowe autko, ale jest już pewny że z oferty pana z Pruchny nie skorzysta

  • garda  mowi:

    UWAGA!!!Ich oszukańczy proceder dalej trwa,cofają liczniki przebiegu,sprowadzają samochody z zajechanymi silnikami,są być może bezwypadkowe ale pod względem technicznym ZŁOMY.Wiem coś o tym,czekam na datę pierwszej rozprawy w sądzie.Bezszczelni,oszuści!!Próbują zastraszać pismami od jakiegoś radcy prawnego,nie dajcie się OSZUKIWAĆ!!!!!

  • bolek  mowi:

    witam i podziwiam Pana Tomasza za podejscie do tej sytuacji bo wiekszosc oszukanych nie wiedzialo co robic i jak sobie poradzic woleli by pewnie jakos tego grata doprowadzic do ladu kosztem zdrowia i pieniedzy ale pomyslcie czy ten szwab w niemcach nie umie liczyc i ooda nam super dobre auto za psie pieniadze Panie Tomku pozdrawiam goraco i podziwiam Pana lepiej kupic w salonie tez oferuja uzywane auta i nawet z gwarancja

  • slązak  mowi:

    dziękuję Ci kolego za ten blog bo uchroniłeś mnie od kłopotów , bo zamierzałem kupić od tego kombinatora jak dla mnie droższe autko .pozdrawiam slązak

  • luky24  mowi:

    Wielkie dzięki za założenie tej strony i wrzucenie informacji do internetu!
    Pewnie dzięki Tobie zaoszczędziłem sobie kłopotów. Od kilku dni przymierzałem się do auta z oferty tego kolesia – skusiły mnie piękne zdjęcia i rzetelny opis”.
    teraz już nie dam gościowi zarobić!

  • Damian8855  mowi:

    Jezu ludzie dlaczego wy jeszcze dobijacie poszkodowanego ? Przecież nie każdy musi znać się na prawie, autach żeby kupić samochód ! Obowiązkiem KAŻDEGO sprzedającego jest prawdziwy i rzetelny opis sprzedawanego pojazdu a tutaj wyszło na to że 90% opis to był zmyślony stek bzdur i już pomijając ten beznadziejny fakt to to jak zachowuje się pan Grzegorz Bierski jest nie na miejscu, olewania i robienie wody z mózgu. Ludzie nie pozwalajcie na takie traktowanie siebie, przecież ten człowiek to jawny oszust.

  • AndrzejCarpasja  mowi:

    Szczerze współczuję , ale jesteś w dużej mierze odpowiedzialny za ową sytuację.
    Gdzie rozsądek?Kupujesz auto w Polsce sprowadzone z zagranicy i nie zastanowisz się przez chwilę , że takie auto kosztuje więcej tam czyli w Niemczech , Belgii, Holandii niż w Polsce?A przecież handlarz musi zrobić opłaty , zapłacić za transport i zarobić.
    Emocje, emocje i jeszcze raz emocje przy zakupie , nie są dobrym doradcą.
    Poza tym , to że kupiłeś w sobotę i nie mogłeś pojechać do ASO to żadne wytłumaczenie.W poniedziałek , wtorek też można było.Każdy inny termin był dobry.
    Życzę Ci abyś załatwił sprawę po swojej myśli , a jak będziesz chciał kupić porządne auto to zapraszam http://www.carpasja.com na forum bez-wypadkowe jako Apacz, Andrzej z Carpasji:-)

    • Tomasz Lachowski  mowi:

      Zgadza się, przy zachowaniu ostrożności sytuacji można by uniknąć.
      Z drugiej strony jeżeli opis wskazuje jednoznacznie na poprawny stan pojazdu, nie przypuszczałem, iż może tak drastycznie odbiegać od rzeczywistego (obowiązkiem każdego uczciwego Sprzedawcy jest sumienny, rzetelny opis oferowanego produktu).
      Dziękuję za linka, chętnie zapoznam się z Twoją ofertą, pozdrawiam.

  • grzegorzd92  mowi:

    No a nie dało się wziąć samochodu przed kupnem do serwisu? Przecież tam by Ci powiedzieli jaki jest przebieg. Skoro Ty nie znasz się na samochodach to tam by Ci powiedzieli, że jest szpachlowany i malowany…. Sam nie poznałeś, że szyba przednia wymieniana? Widziały gały co brały. Kupujesz auto za 30 tys i żal Ci wydać 200 zl na wizyte w aso?

    • Tomasz Lachowski  mowi:

      Grzegorz kupując samochód w sobotę popołudniu wizyta w ASO nie wchodziła w rachubę, a w poniedziałek Handlarz już nie odbierał telefonów.
      Przednia szyba faktycznie została wyprodukowana rok wcześniej względem pozostałych, wytłumaczyłem sobie że skoro pojazd jest złożony na przełomie roku, to jest to normalna sytuacja.
      Ponadto przejaskrawiony opis pojazdu, niezgody z rzeczywistością jest zwykłym oszustwem i nie może ujść bezkarnie, procedura w toku.

  • Tomasz Lachowski  mowi:

    Zapraszam do kontaktu, czekam również na Wasze komentarze.

Pozostaw komentarz Anulu odpowiedz

Mozesz uzywac tagow i atybutow HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>